sobota, 21 lipca 2012

Rozdział 5

     Weszliśmy na korytarz, a pod salą czekało 9 chłopaków i ich znajomi, którzy przyszli ich wspierać, a Max był ostatni, więc cała dziesiątka była już w komplecie. Razem z 'Łysym' znaleźliśmy sobie miejsca na których posadziliśmy nasze tyłki.. Spojrzałam na zegarek, wybiła już 10 i w tym momencie usłyszałam otwieranie drzwi i pierwsze wyczytane nazwisko..
Minęło już dużo czasu, była 9.48, i znów otwieranie drzwi..
- Max George - wstał i spojrzał na mnie, on dobrze wie o tym, że ma we mnie oparcie i może na mnie liczyć, w każdej sytuacji.
- No, idź. Przecież, wiesz, że dasz radę. - posłałam u jeden z moich cieplejszych uśmiechów, on to odwzajemnił i wszedł do sali.
Gdy wyszedł po nim weszło jeszcze 3 kolesi, potem narada i będzie stworzony zespół..
   Po ostatnim chłopaku wyszła jakaś kobieta i powiedziała..:
- Teraz nastąpi narada, po której dowiecie się kto z was stworzy zespół. Będzie ona trwała dość długo, tak mniej więcej półtorej godziny.  Możecie, wiec zejść na dół i trochę odpocząć. - po czym zniknęła za drzwiami.
Byłam trochę zdenerwowana bo to wpłynie na przyszłość mojego kuzyna, jak za razem przyjaciela.
- Max może zejdziemy na dół do restauracji?
- Okej. W sumie to zgłodniałem i mam ochotę na kawę.
- O czytasz mi w myślach, bo także mam ochotę na kawę, ale i na wielki ciacho.. Mmmm..
- Uważaj bo pójdzie ci w biodra.. Hahaa..
- Hahahaaa.. Bardzo śmieszne. Nie, no uśmiałam się, że hej.. Właśnie, że nie pójdzie mi w biodra.
- No zobaczymy..- po tym zdaniu lekko szturchnęłam go w ramie i zaczęliśmy się śmiać..
   Byliśmy w restauracji, jak się okazało reszta uczestników również zeszła coś zjeść.
- Chodź poszukamy jakiegoś stolika.
- Yyhymm.
   Odwróciłam się i znalazłam wolny stolik, który znajdował się dwa dalej od tego chłopaka na którego wczoraj wpadłam.
- Ee, Max. Tam jest wolny. Choć.
Gdy przechodziłam koło tego chłopaka spojrzał na mnie, a ja się tylko uśmiechnęłam. Zasiedliśmy do stolika. Siedziałam bokiem do owego chłopaka, a on tyłem. Łysolek za to siedział tyłem do niego.
Podeszła do nas kelnerka.
- Co dla państwa podać?
- Ja poproszę Caffe Latte i szarlotkę na ciepło.
- A ja poproszę kawę bezkofeinową i tosty z szynką i serem.
- Dobrze. Za niedługo przyniosę wasze zamówienie.
- Yhymm.
   Po  jakiś 20 minutach kelnerka wróciła z naszymi zamówieniami.
- Max jak myślisz? Dostaniesz się?
- Nie wiem. Być może. (?)
- Mam nadzieję, że tak.
- No, w sumie ja też. Hehee. - ja się tylko uśmiechnęłam.
Siedzieliśmy tu już z 30 minut. Nagle się odwróciłam w stronę wyjścia, czyli w lewo. Zauważyłam Michelle idącą w naszym kierunku, pewnie chciała zrobić Max'owi niespodziankę. Następnie zauważyłam, że ten
( bardzo przystojny ) chłopak na którego wpadłam i w dodatku nie znam imienia siedzi ciągle sam.
Chelle zaszła Max'a od tyłu [ bez skojarzeń ] i zasłoniła mu oczy.
- Zgadnij kto to?
- Yyy.. Michelle?!
- Tak!
- Co ty tu robisz?
- Przyszłam cię wspierać i zrobić niespodziankę. Więc, niespodzianka!
- Yymmm to ja was na trochę zostawię.. Hehee ..
Wtedy postanowiłam, że zagadam do tego chłopaka. Podeszłam i stanęłam koło niego, już nie było odwrotu..
- Hej.. Mogę się przysiąść? - oderwał się od telefonu, spojrzał na mnie i się uśmiechną
- Hej.. Tak, oczywiście.. Możesz..
- Tak, przy okazji jeszcze raz cię przepraszam za wczoraj.. 
- Nic się nie stało, już ci mówiłem.. - i znów uśmiech.. Mmmm.. Dobra, wróć, przestań. Okej, już dobrze.. - A jak masz na imię jeśli mogę wiedzieć?
- Hahaa.. Tak, możesz wiedzieć.. Jestem Diana. A ty?
- Jestem..





*********************************************************************************
Okej, jest. Nie wiem kiedy będzie następny, może nie długo..

Dedykacja dla:

LiNkA - rozdział na pocieszenie, bo spowodowałam smutek, bo nie było nic nowego i za komy ;****
Dżagodaa ;] - dzięki za komy i że czytasz ;***
Anku ;D - dziękuję ci za komy, że czytasz i się rozpisujesz w komentarzach ;*****


4 komów = następny rozdział
mam nadzieję że się uda : )




Miłego słuchania...
Myślę, że się komuś to spodoba. : P



Pozdrawiam ♥
Dasha♥

8 komentarzy:

  1. Rozdział fantastyczny, tylko do jednego się przyczepię, a mianowicie do tego, że skończyłaś w takim momencie!
    Normalnie ja tu wariuję, bo nie wiem jaki to chłopak a ty mi tu kończysz w takiej stresującej chwili!
    No, ale poza tym wszystko tu jest wspaniałe! Świetne! Idealne! Rewelacyjne!
    Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału!
    A i dziękuję za dedykację
    Weny kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. No wpierdziel!!!! Wpierdziel Ci spuszczę normalnie zaraz!!!!!
    Ja się oderwać od rozdziału nie mogłam!!!
    A Ty mi w takim momencie kończysz????!!!
    No za co...???
    Ja już chcę wiedzieć co dalej!!!
    Co to z chłopak... Co z wynikami... Co będzie dalej...
    Tyle pytań...
    A Ty tak najzwyczajniej w świecie kończysz!
    No co to ma być??!!!
    Ja się tak nie bawię!
    Proszę mi tu rozdział szybciutko...
    Uwielbiam Cię :*****
    I czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja cie... znowu się nie dowiem?!
    Szybko pisz next'a, a nie, trzymasz mnie tak w napięciu :p
    Dzięki za dedyk : *

    OdpowiedzUsuń
  4. ha! mój 4 komentarz.:D szybko szybko pisz bo jest świetne.^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyno ! Nie w takim momencie ! Jak mogłaś mi to zrobić ? xD Teraz będę musiała trwać w niepewności do następnego rozdziału :(
    Poza tym świetnie piszesz, a to "cofnięcie się w czasie" do powstania zespołu po prostu genialne <3. Będę tu wpadać ^^

    W międzyczasie zapraszam do mnie http://alltimelowthewantedstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie no, w takim momencie ?!
    To jest naprawdę zajebiste ; pp
    Szkoda tylko, że dawno rozdziału nie dodałaś ; (
    Zapraszam również do mnie : http://gladyoucame-storyofthewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny rozdział :-)
    zapraszam do mnie :-)
    http://as-long-you-love-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam cię do nagrody Liebster Award :) Więcej informacji znajdziesz na moim blogu http://alltimelowthewantedstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń