niedziela, 1 lipca 2012

Rozdział 2

     Punktualnie o 10 przyszła  Michelle, poszłam jej otworzyć, a ze schodów już schodził Max. Przywitałam się z nią, a po chwili już mój kochany kuzyn się do niej 'przyssał'. Hhehe... Jak to brzmi.. Kocham ich oboje, ale czasem mnie obrzydzają. Niestety albo stety musiałam im to przerwać.
- Yymm... Przepraszam Cię Max, ale Chelle przyszła do mnie bo mamy iść na zakupy, a ty w tym momencie ją od tego wyjścia odciągasz.. - i zrobiłam kwaśną minę
- Dobra Max'siu ja muszę iść bo obiecałam Dianie, że spędzę z nią ten dzień.
- No dobrze, idziecie. Miłych zakupów.
- Dzięki! - Max dał mi buziaka w policzek, a Michelle w usta, po czym pojechałyśmy jej autem do centrum handlowego.
     Po sklepach chodziłyśmy kilka godzin, po których zmęczone udałyśmy się do naszej ulubionej kawiarni. Ja zamówiłam sobie Latte i szarlotkę na ciepło z lodami, moja towarzyszka zamówiła dużą kawę bezkofeinową i ciasto z owocami ( z truskawkami ). Gdy dostałyśmy zamówienie zaczęłyśmy rozmawiać o wszystkim, a m.in. o Max'sie, który będzie brał udział w castingu. Ucieszyła się bo w końcu coś pożytecznego zrobi, a nie leniuchuje. Po długich rozmowach postanowiłyśmy wracać do domów, Michelle odwiozła mnie do domu, a sama potem pokierowała się do siebie.
Weszłam do domu, ściągnęłam buty i pokierowałam się do pokoju biorąc ze sobą moje dzisiejsze zakupy. Gdy byłam już w mym królestwie odłożyłam torby, spojrzałam na zegarek była już 21.43, więc postanowiłam wziąć swoją piżamę i udałam się do łazienki. Już wyszykowana wyszłam, wróciłam  do mojego pokoju, ale jeszcze zanim poszłam spać zaszłam do pokoju Max'a i powiedziałam mu 'Dobranoc' i dopiero wtedy mogłam pójść spać.


Kilka tygodni później
Dzień castingu ( 17 sierpnia )



     Wstałam o 9.25, w Sobotę i to dziś jest casting Max'a. Postanowiłam, że teraz ubiorę coś na luzie, a potem się przebiorę na ten jego casting. Na później przygotowałam sobie coś bardziej wyjściowego i do tego białą torbę.





*********************************************************************************
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale nie miałam ŻADNEJ weny twórczej.
Może napisze coś też na drugim blogu, ale to jest nie wiadome.
Życzę miłego czytania i mam nadzieje, że was nie zanudzam..
Proszę was o opinie bo mam mało komentarzy i to mnie smuci. A jeżeli ktoś mnie skomentuje znaczy mojego bloga to znaczy że mnie docenia i zrobi mi się miło. Postaram się odwdzięczyć.
Z góry dziękuję za uwagę.

Pozdrawiam
Dasha♥

3 komentarze:

  1. Świetny! ♥
    Najbardziej spodobało mi się - przyssał. hehe ;]
    Podoba mi się!
    Weny! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super !Swietnie ! Fajnie !
    Czekam na kolejny rozdiał !
    Weny życze *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto było czekać!
    Rozdział świetny!
    Nie mogę się doczekać następnego!
    Weny, weny i jeszcze raz weny kochana

    OdpowiedzUsuń